|
Z milosci do polskiej tradycji
26.07.2007, 09:29
Na zjazd absolwentów lubelskiego Studium Folklorystycznego przyjechali polonijni instruktorzy choreografii z calego swiata.
Bierze w nim udzial m.in. 90-letnia Ada Dziewanowska, która od 28 lat prowadzi zespól Syrena pod Chicago. Pelna jest energii i chetnie spiewa tradycyjne polskie utwory.
Z kolei pani Cecylia Roznowska godzinami moze opowiadac o zespole
Warmia, który przez lata prowadzila w Polsce i o chicagowskiej grupie
Polonia. Podtrzymywanie polskiej tradycji jest rodzinne, pani Cecylia na zjazd absolwentów przyjechala z
wnuczka, która tez tanczy w Polonii.
Z wielka pasja o prowadzonym przez siebie zespole Polonia w niemieckim Hannoverze opowiada Aldona
Glowacka. - W Niemczech jest malo polonijnych grup. Staramy sie zblizyc ludzi z obu panstw przez taniec i
muzyke. Teraz w zespole mamy nawet trzech rodowitych Niemców - mówi.
Pomyslodawca i dyrektorem lubelskiego Studium Folklorystycznego dla Instruktorów Zespolów Polonijnych jest Stanislaw
Leszczynski. Z duma podkresla, ze uczylo sie tu przez 34 lata okolo 3,5
tys. osób. W studium w pewnym momencie pojawil sie nawet angielski historyk Norman Davies. - Poszedl do ambasady
radzieckiej, ale nie dostal wizy, udal sie wiec do polskiej, tam tez mial
problemy, bo to byl stan wojenny. Zgodzono sie na jego wyjazd wlasnie na kurs
taneczny. I tak zostal naszym sluchaczem - opowiada Stanislaw Leszczynski.
Studenci, absolwenci i choreografowie zaprezentuja sie na koncercie
galowym. Odbedzie sie on w jutro w Chatce Zaka. Zjazd potrwa do niedzieli.
Zródlo: Gazeta Wyborcza Lublin
|